"Andrzejki", tradycyjny dzień wróżb i przepowiedni przypada na noc z 29 na 30 listopada, w wigilię św. Andrzeja.

Jak co roku bawiliśmy się od godziny 19:00 do 01:00 w "Villii Tatrzańskiej" w Fordonie. Spotkanie andrzejkowe uroczyście otworzyła Przewodnicząca Rady Słuchaczy UTW, koleżanka Zofia, życząc nam miłego i wesołego spędzania wolnego czasu. Przypomniała nam także trochę historii o przebiegu "Andrzejek" w dawnych czasach i z okresu naszej młodości oraz o zwyczajach andrzejkowych.
Z czasem jednak "Andrzejki" stały się wspaniałą zabawą, w której wszyscy biorą udział niezależnie od wieku, płci, stanu cywilnego. I tak było u nas na "Andrzejkach". Wszystko z przymróżeniem oka i "przecież to tylko zabawa", ale "Andrzejki" mają niezaprzeczalnie charakterystyczny klimat.  Zapalone świece, poczęstunek kawą, herbatą i ciastem (jabłecznik i sernik). No i wspólna zabawa - tańce przy wspaniałej muzyce. Do zabawy "Wyścig butów" zaprosiła nas Zosia. Ustawiliśmy się w szeregu, każdy zdjął z lewej nogi but i po kolei ustawiał but jeden za drugim. Było bardzo dużo emocji, kto wygra nie wiadomo jaką nagrodę. Wiedziała o tym Zosia. Właścicielką buta, który jako pierwsza dotknęła czubkiem buta progu drzwi, była Halinka - otrzymała w nagrodę butelkę czerwonego wina. Dawniej, tak przewidywała przepowiednia, w najbliższym czasie jako panna wzięłaby ślub, kiedy byłyśmy młode, a teraz jesteśmy "wcześniej urodzone". Było również pyszne jedzonko, a zabawa przednia. Nikt nie ociągał się "by wyginać śmiało ciało". O północy życzenia i sto lat dla kolegi Andrzeja. Bardzo się wzruszył. Jak wesoło można wspólnie spędzić czas wiedzą o tym słuchacze UTW przy UTP, którzy brali udział w zabawie "Andrzejkowej".

GALERIA